- Zbliżcie się wojownicy.
Jednym
zdaniem, szkarłatno włosa kobieta, zwróciła na siebie uwagę wszystkich
zgromadzonych wokół ogniska. Stała ona na ławie postawionej najbliżej płomieni.
Miała na sobie białą, lejącą się suknię, sięgającą do samej ziemi,
uwydatniającą jej piękne ciało. Uszyta była ona na wzór królewskich szat. Wokół
głowy owiniętą białą chustę odsłaniającą jedynie część włosów i piękne lecz
smutne oczy pozbawione chęci do życia.
Wszystkie
męskie głosy natychmiast ucichły, a zastąpił je jeden potężny, melodyjny,
kobiecy głos.
- Legenda ta opowiada o losach pewnego mocarstwa i jego zaginionych
księżniczkach. Wysłuchajcie mnie uważnie bo już nigdy jej nie powtórzę. - Po tych słowach tajemnicza kobieta zaczęła
nucić piękną melodię, która zdawała się jakby hipnotyzować wszystkich
wojowników. - Cztery kobiety, cztery
żywioły, cztery drogi dla nich obrali. Jedna kochaną kobietą była, przez
wszystkich wielkich mężów swego rodu. Druga, przeciwnie do swojej siostry,
odrzucona została przez wszystkich mężczyzn. Trzecia z kolei kompanką była
zwycięzców, a czwarta w nadziei że ktoś ją zrozumie, historię ich wszystkich głosiła
błagając o pomoc i ratunek dla nich. Los taki zgotował im sam cesarz w obawie
przed zamążpójściem swych córek i utratą władzy.
W tym
momencie piękność zeszła z ławy i weszła w ogień buchający z ogniska. Zniknęła
wraz z tańczącymi na wietrze płomieniami, a melodia pieśni nadal rozbrzmiewała
wokół zgromadzonych. Wojownicy wciąż zahipnotyzowani słowami tajemniczej
kobiety nawet nie zareagowali. Dopiero po kilku chwilach zaczęli jakby wybudzać
się z tego dziwnego transu. Wśród tłumu słychać było szepty zdezorientowanych
żołnierzy.
- Dosyć tego! - Przerwał im natychmiast
młody dowódca. - Rozejść się do namiotów!
Wartownicy na stanowiska! Koniec tej biesiady! Wszyscy mają czekać w gotowości!
Wydał
wszystkie rozkazy i ruszył ku największemu z namiotów, swojej kwaterze,
przemyśleć całą tą sytuację. Czekał tam już na niego jego zastępca.
- Dragneelu. - Zwrócił się do niego jego
przyjaciel. - To nie była zwykła legenda.
To była informacja dotycząca tego co dzieje się w naszym cesarstwie. Słyszałem
już o tej kobiecie. W wiosce nazywają ją Mówiącą. Podobno pojawia się tylko
wtedy gdy ma do przekazania ważne wieści, a słyszą ją jedynie ci którym dane
jest usłyszeć te informacje. Mi osobiście wydaje się, że to była ta czwarta
księżniczka, która prosi nas o ratunek dla nich.
W momencie
gdy granatowo włosy zastępca dowódcy skończył objaśniać przyjacielowi swoją
teorię, na temat tego co wydarzyło się przy ognisku, przygasł płomień ogniska
znajdującego się w namiocie. Natomiast powietrze wypełnił słodki zapach,
oznaczający rację przyznawaną mówcy przez duchy.
---
Zobaczymy czy ktokolwiek zechce przeczytać.
+Proszę, jeżeli tu trafiłeś to pozostaw po sobie jakikolwiek ślad.
~ Nami