W końcu wracamy do domu!!! Boże jak ja się cieszę! Dosyć mam już tych Włoch. Chociaż, nie powiem, Włosi mają naprawdę zgrabne tyłeczki. Może po tych dwóch latach, oglądania ich dzień w dzień, będę choć trochę za nimi tęskniła. Ale powrót do rodzinnego miasta powinien mi zrekompensować ich brak.
Pożegnałam się już z przyjaciółmi, ale coś czuję że nie na długo. Podobno ma się dzisiaj odbyć niespodziankowa impreza pożegnalna dla mnie. Niezbyt wyszła im ta niespodzianka skoro ja już o niej wiem. Aż mi smutno ich tu wszystkich zostawiać, ale w zamian, w końcu będę mogła spotkać się z moimi starymi znajomymi z Magnolii. Może Levy i Lisanna nie poprzeprowadzały się i uda mi się z nimi spotkać. Ciekawe jak się zmieniły. Ostatnio widziałyśmy się w czasie wakacji tuż przed drugą klasą gimnazjum, zanim wyjechałam z rodzinką do Włoch, a to było 2 lata temu.
Strasznie boję się poniedziałku i pierwszego dnia w nowej szkole, w dodatku jako pierwszoklasistka. Wszyscy zdążyli już się poznać, a ja dochodzę dopiero w trzecim tygodniu września. Mama mówi żebym się niczym nie martwiła, ale przecież jak mam się nie martwić skoro oni wywieźli mnie do innego kraju, a potem przywożą z powrotem do domu. Natomiast ja muszę się w tym całym zawirowaniu odnaleźć, mimo iż wszystko w moim dawnym życiu się pozmieniało.
Muszę jeszcze pamiętać o najważniejszym - żeby dobrze wypaść w poniedziałek. Nie chodzi mi o ubiór, bo wszyscy będziemy mieli takie same mundurki, (Tak przy okazji mamy chyba najlepsze mundurki w okolicy. Dziewczyny mają białe koszule z bufiastymi rękawami, na to granatowe sukienki do kolan kończące się haftowaną podszewką, wyglądającą jak wystająca halka. Natomiast chłopaki mają dopasowane granatowe garnitury i białe koszule. Wszyscy uczniowie mają wyszyty czerwony znak "Fairy Tail" na lewej piersi) ale chodzi mi o to, żeby nie wypadła na idiotkę.
Jestem już zmęczona tymi wszystkimi przygotowaniami do wyjazdu, a jeszcze dzisiaj impreza pożegnalna. Jutro powinnam dopakować do końca walizkę z ciuchami, a potem będzie mnie czekał 8-godzinny lot do domu. Oby tylko Romeo dał mi spać w samolocie.
Chyba chwilkę się prześpię przed imprezą.
Dobranoc
~ Lucy
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Skończyłam. Mam nadzieję, że prolog choć trochę zaciekawi was i skłoni do czytania tego co spróbuję wyskrobać dalej. Narazie tyle.
W przyszłym poście postaram się dodać zdjęcie tego jak według mnie ma wyglądać mundurek Lucy.
~ Nami
Hej!!! Szczerze mówiąc zaciekawił mnie Twój nick, bo, wybacz, ale nie pamiętałam, iż mam Cię w obserwowanych... Patrząc na tablicę, jest to Twój pierwszy blog i to z pewnością dlatego. Do tego piszesz o FT, co mnie niezmiernie cieszy. Jestem wręcz uzależniona od fanficków, stworzonych na podstawie tej mangi i anime ;). Chociaż ostatnio mam spore zaległości u innych. A teraz czas napisać nieco na temat samej notki.
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że zaczyna się bardzo fajnie. Lucy mieszkająca we Włoszech przez dwa lata, wraca sobie do Magnolii, by rozpocząć naukę. Jak każdego "syna marnotrawnego", martwią ją zwykłe, codzienne problemy, z którymi przyjdzie się jej zmierzyć. Jak się zaaklimatyzuje w nowej szkole??? Czy ją polubią??? Czy spotka dawnych przyjaciół??? Rozterki nastolatki, ot co :D. Powiem tak: niepotrzebnie martwi się na zapas, bo jak ją znam, poradzi sobie koncertowo i za to będę trzymała kciuki.
Co do samego pomysłu, bardzo ciekawie się zapowiada. Już same Włochy są tutaj cudowne!!! Piękny kraj, tak między nami :D. Jedyną rzeczą, do której muszę się przyczepić jest czcionka, a w zasadzie je kolor. Biała zlewa się z tłem pod ramką. Owszem te świecące gwiazdy są super, ale sprawiają, że trzeba bardzo wytężać wzrok przy czytaniu. Czy możesz to zmienić??? I jeszcze jedno, czyli raczej dwie uwagi :D. "Włosi" piszemy wielką literą, tak jak "Polacy", "Hiszpanie" itd.
Pozdrawiam serdecznie,
R.
Ps. Błagam!!! Wyłącz weryfikację, bo te numerki działają mi na nerwy. Dziękuję z góry :D.
Dziękuję za krytykę ;* postaram się naprawić błędy i bardzo się cieszę, że zainteresował cię ten prolog
Usuń~ Nami
Bardzo fajna zapowiedź! Cieszą się, że ktoś jest na tyle kreatywny, by wymyślić równie ciekawy początek. Możesz mieć nadzieję, że będę twoim stałym czytelnikiem!
OdpowiedzUsuńZaciekawił mnie nie sam fakt, że piszesz bloga o Fairy Tail - mam na ich punkcie jakiś fetysz - ale to, że Lucy jest tutaj zagubioną owieczką. Mam nadzieję, że napiszesz w niedługim czasie następny rozdział
Życzę weny i słodkich pomysłów na kolejne rozdzialiki
Rise ~~